Paranoia - choroba psychiczna, choć nie jest przez wszystkich
traktowana jako choroba, lecz jako zespół. Jest to rzadka choroba,
pojawia się z przyczyn endogennych, które nie są znane.
Paranoia
jako choroba nazywa się paranoia vera - paranoia prawdziwa albo
przewlekła. Obok paranoi rozpoznajemy zespoły paranoiczne, które
nie mają żadnego związku z paranoią prawdziwą - jest to inna
sytuacja niż zespoły w schizofrenii lub cyklofrenii. Paranoia
prawdziwa ma objawy inne niż zespoły paranoiczne.
Paranoia prawdziwa ma dwie postaci:
●
paranoia
ksobna (paranoia sensitiva)
●
obłęd
prześladowczy (paranoia persecutoria)
Wszystkie postaci obłędu zawierają urojenia, opierające się na
błędnej interpretacji rzeczywistych spostrzeżeń. Przeróbka
spostrzeżeń jest pod względem formalno-logicznym prawidłowa,
błędne jest tylko założenie urojeniowe. W każdym obłędzie
urojenia tworzą zwartą, usystematyzowaną całość, są logiczne
pod względem formalnym. Chorzy dążą do uzasadnienia swoich
przekonań. Brak rozpadu struktur osobowości i zaburzeń kontaktu
emocjonalnego. Urojeniom towarzyszy właściwy wydźwięk afektywny.
W obłędzie prześladowczym afekt napięty, lęk, działania
obronne.
W paranoi ksobnej obecne urojenia ksobne - chory czuje się
obiektem zainteresowania otoczenia, jest śledzony, obserwowany.
Chory może czuć się obserwowany z pomocą urządzeń: aparaty
podsłuchowe, rejestrujące jego słowa, czynności. Spotykani ludzie
interesują się nim, obserwują go, wymieniają się przy tej
czynności. Może to dotyczyć konkretnych sytuacji, ale prześladowcy
dają choremu do zrozumienia, że wiedzą o nim wszystko, nawet w
kinie, gazetach czy TV - teksty są zwrócone do niego. Chorego może
zastanawiać, dlaczego tak wielu ludzi się nim interesuje, dlaczego
go obserwują i inwestują w tą obserwację.
Obłęd prześladowczy różni się tylko przekonaniem, że
ktoś chce go zniszczyć i angażuje do tego różne środki, różnych
ludzi. Ten ktoś chce uniknąć odpowiedzialności za to zabójstwo.
Chory może podejmować jakieś działania obronne, atakować
zagrażających mu ludzi, broniąc się, może dokonać zabójstwa.
Chory może w sposób niespodziewany, skryty, zmieniać miejsce
zamieszkania, ale to nie przynosi poprawy.
Myślano, że paranoia prawdziwa, w odróżnieniu od zespołów
paranoicznych, podlega leczeniu neuroleptycznemu. Ale paranoia nie
poddaje się leczeniu farmakologicznemu. Chory trwa w swoich
przekonaniach do końca życia, może się zmieniać, łagodnieć
jego stosunek emocjonalny do urojeń.
Zespoły paranoiczne:
Mają zasadniczo charakter reaktywny, wyrastają z przyczyn
reaktywnych, z tym, że czynniki te padają na człowieka z pewnymi
zaburzeniami osobowości, o osobowości nieprawidłowej, choć
jeszcze w granicach normy. Ta osobowość nieprawidłowa może mieć
charakter homilopatyczny, czyli wynikać z kalectwa, niedowidzenia,
itd. czy innych czynników ograniczających rozwój osobowości, np.
organiczne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego. Mogą wyrastać
na podłożu schizofrenicznym lub na podłożu choroby afektywnej
jedno- lub dwubiegunowej. Istotą każdego zespołu paranoicznego są
urojenia, podobnie jak w paranoi prawdziwej.
Nazwy zespołów tworzymy od treści urojeń:
-
obłęd pieniaczy (p. querulatoria)
-
o. zazdrości (p. invidiva, emulatoria)
-
o. posłannictwa religijnego
-
o. reformatorski (p. reformatoria)
-
o. wynalazczy
-
o. odkrywczy (p. inventoria)
-
o. erotyczny (p. erotica)
-
o. urojonej choroby (p. hipochondriaca)
-
o. pasożytniczy (p. parasitaria)
-
o. sytuacyjny (p. situativa)
-
o. udzielony (p. sugesta)
-
o. genealogiczny (p. originaria)
Większość obłędów jest nieuleczalna.